Banki nie proponują Ci najlepszej oferty — proponują tę, na której najwięcej zarobią. Sprawdźmy ile realnie możesz wynegocjować, zanim podpiszesz cokolwiek.
Bank, w którym masz konto, zna Twoją historię i wie, że prawdopodobnie tam zostaniesz z lenistwa. Marża, prowizja, ubezpieczenie kredytu — to wszystko pola do negocjacji, o których większość ludzi nie wie, że w ogóle istnieją. Różnica kilku dziesiątych procenta marży na 25-30 lat kredytu to często dziesiątki tysięcy złotych.
Cztery etapy, które prowadzą od „biorę pierwszą ofertę jaką dostanę” do kredytu na realnie najlepszych dostępnych warunkach.
Realna ocena na spotkaniu z Doradcą Kredytowym, nie zgadywanie na oko.
Standardowo minimum 10-20% wartości nieruchomości, choć dokładne wymogi zależą od banku i programu — sprawdzamy to razem dla Twojej sytuacji.
Bank przedstawi Ci tylko swoją ofertę — ja porównuję kilku banków naraz i negocjuję warunki, które sam bank rzadko zaproponuje z własnej inicjatywy.
Zależy od Twojej sytuacji — czasem to kwestia uporządkowania innych zobowiązań, czasem zmiany formy zatrudnienia czy współkredytobiorcy. Sprawdzamy to indywidualnie.
Często tak, szczególnie jeśli aktualne oprocentowanie rynkowe jest niższe niż w Twojej obecnej umowie — liczymy to konkretnie, nie w ciemno.
Prowizja za udzielenie, obowiązkowe ubezpieczenia, koszty wyceny nieruchomości — to wszystko wpływa na realny koszt kredytu, nie tylko sama rata.
Pierwsza konsultacja jest bezpłatna — model wynagrodzenia ustalamy transparentnie na starcie współpracy.
Zależy od Twojej tolerancji ryzyka i przewidywań co do stóp procentowych — omawiamy plusy i minusy obu opcji względem Twojej sytuacji.