Płacisz za polisę co miesiąc, ale czy wiesz dokładnie co ona pokrywa — i czego nie? Większość ludzi dowiaduje się tego dopiero wtedy, gdy jest już za późno na zmiany.
Większość ludzi ma ubezpieczenie, bo ktoś im je kiedyś sprzedał — nie dlatego, że świadomie wybrali ochronę dopasowaną do swojej sytuacji. Efekt: płacisz co miesiąc za polisę, która w kluczowym momencie może nie pokryć tego, czego realnie potrzebuje Twoja rodzina.
Cztery etapy, które prowadzą od „chyba mam jakieś ubezpieczenie” do ochrony, która faktycznie zadziała, gdy będzie potrzebna.
To zależy od Twoich zobowiązań i liczby osób na utrzymaniu — orientacyjnie liczymy to jako wielokrotność rocznego dochodu plus pozostałe zadłużenie, ale zawsze dopasowuję to indywidualnie.
Jeśli Twoje gospodarstwo domowe polega głównie na Twojej pensji, tak — to często ważniejsze niż samo ubezpieczenie na życie, a rzadziej się o nim myśli.
Pierwsze wypłaca się bliskim w razie Twojej śmierci, drugie zabezpiecza Ciebie i rodzinę, gdy z powodu choroby lub wypadku nie możesz pracować.
Zależy od tego co te polisy pokrywają — czasem kilka się dubluje i przepłacasz, czasem uzupełniają się sensownie. To właśnie sprawdzamy w audycie.
Zależy od wieku, stanu zdrowia i zakresu ochrony — realną kwotę policzymy dopiero po analizie Twojej sytuacji.
Pierwsza konsultacja, w tym audyt obecnych polis, jest bezpłatna.
Przynajmniej raz w roku, i dodatkowo przy każdej większej zmianie życiowej — nowy kredyt, dziecko, zmiana pracy.